Czasem rodzice opowiadają podobną historię:
„W domu mówi bez przerwy. Opowiada, śmieje się, zadaje milion pytań, ale kiedy tylko wchodzi do przedszkola…milknie, nie odzywa się ani słowem”.
Ten kontrast w komunikacji potrafi poważnie zaniepokoić, bo z jednej strony rodzice znają swoją pociechę jako kontaktowe dziecko, lecz z drugiej otrzymują sygnały, że nie mówi, nie odpowiada na pytania, nie integruje się z grupą, ani nie współpracuje. Z czasem pojawia się podejrzenie, że to nie jest tylko taka faza, a poważniejszy problem, który wymaga wsparcia. Tak oto pada diagnoza, która wiele wyjaśnia, choć niesie również ciężar — dziecko ma mutyzm wybiórczy.
To moment, w którym rodzina często pierwszy raz słyszy, że trudności ich dziecka nie wynikają z uporu ani wstydu, tylko z bardzo silnego lęku, który dosłownie odbiera głos i że najlepsze efekty daje współpraca dwóch specjalistów: psychoterapeuty oraz logopedy. Wspólnie pomagają dziecku odzyskać poczucie bezpieczeństwa, a dopiero potem jego głos.
Jak to wygląda w praktyce? Zapraszamy do lektury!

Spis treści:
1. Czym jest mutyzm i dlaczego nie wynika z nieśmiałości?
2. Jak współdziała terapia emocji i terapia mowy?
3. Znaczenie pracy z rodziną i szkołą.
1. Czym jest mutyzm i dlaczego nie wynika z nieśmiałości?
Mutyzm wybiórczy to zaburzenie lękowe, w którym dziecko fizycznie potrafi mówić, ale nie jest w stanie tego robić w określonych sytuacjach społecznych. Najczęściej milknie w przedszkolu, szkole, u obcych dorosłych, czy rówieśników, natomiast w domu zupełnie nie ma oporu przed rozmową.
Warto wiedzieć, że dziecko nie milczy dlatego, że tak chce, taki ma kaprys, ale dlatego, że silny lęk blokuje funkcję mowy. Więc jak to jest z tym brakiem mowy? Dlaczego nie wynika z nieśmiałości? Ponieważ to reakcja fizjologiczna, która sprawia, że ciało przechodzi w tryb zamrożenia. To ważne, bo rodzice i nauczyciele często słyszą rady typu: „zachęcajcie, przymuszajcie, przecież musi zacząć się odzywać” — tymczasem przymuszanie tylko wzmacnia lęk i utrwala mutyzm wybiórczy.
Dziecku nie brakuje zdolności językowych, lecz brakuje poczucia bezpieczeństwa w sytuacjach społecznych.
Psychoterapeuta pomaga zrozumieć tę reakcję lękową, poznać źródła tej trudności oraz wspiera pociechę w nauce zdrowych metod regulacji emocji. Jednocześnie logopeda pracuje na poziomie mowy, ale nie poprzez zmuszenie do mówienia, tylko przez budowanie komunikacji w sposób, który nie wywołuje presji.

2. Jak współdziała terapia emocji i terapia mowy?
Największa skuteczność pojawia się, gdy oba procesy odbywają się równolegle i są skoordynowane. Psychoterapeuta pomaga dziecku nie tyle, co po prostu mówić, ile nie bać się mówić. Również logopeda nie naciska, tylko odbudowuje ścieżkę od komunikacji niewerbalnej do pełnej mowy, w zgodzie z tempem dziecka.
Rola psychoterapeuty:
- pracuje nad lękiem, który blokuje mówienie;
- uczy dziecko strategii regulacji emocji;
- buduje poczucie sprawczości i bezpieczeństwa;
- prowadzi ekspozycje, czyli stopniowe oswajanie sytuacji społecznych;
- wspiera rodziców w codziennych reakcjach.
Rola logopedy:
- tworzy bezpieczne warunki do używania głosu;
- pracuje poprzez zabawę, szept, dźwięki, komunikację niewerbalną;
- wprowadza techniki „mostowania” (np. najpierw rozmowa przez nagrania audio, potem przez szept, potem jedno słowo);
- współpracuje z nauczycielami nad wspierającą atmosferą.
W praktyce wygląda to tak, że psychoterapeuta pomaga dziecku obniżyć lęk, a logopeda wykorzystuje te bezpieczne warunki, by mowa mogła stopniowo wracać w sytuacjach społecznych. Jedna terapia bez drugiej często nie daje takich efektów, bo dopiero to jak współdziała terapia emocji i terapia mowy daje prawdziwe wsparcie dziecku z mutyzmem oraz jego rodzinie.

3. Znaczenie pracy z rodziną i szkołą.
Mutyzm wybiórczy nie jest trudnością, nad którą wystarczy pracować wyłącznie w gabinecie specjalistów. Dziecko nie mówi przecież tam, gdzie się boi, czyli w naturalnych środowiskach: w przedszkolu, szkole, podczas zajęć dodatkowych. Dlatego tak duże jest znaczenie pracy z rodziną i szkołą.
Rola rodziców polega przede wszystkim na wspieraniu dziecka bez nacisku, w tym celu ważne jest, by wiedzieli, jak reagować na lęk oraz stosowali techniki ustalone wspólnie z terapeutami. Ogromne znaczenie ma także konsekwentne budowanie poczucia bezpieczeństwa i akceptacji. Bardzo często już samo obniżenie presji działa kojąco, bo kiedy dziecko przestaje słyszeć, że coś musi, poziom napięcia spada, w konsekwencji czego, pojawia się większa gotowość do otwierania się na rozmowę, we własnym tempie.
Z kolei rola nauczycieli to przede wszystkim tworzenie atmosfery wolnej od ocen i porównań. Ich zadanie polega m.in. na pracy z alternatywnymi formami komunikacji, takimi jak gest, obrazek, czy wskazanie, na włączaniu dziecka do grupy nawet wtedy, gdy nie mówi, oraz na stosowaniu strategii wypracowanych we współpracy z logopedą i psychoterapeutą. Warto pamiętać, że nauczyciele często czują w takich sytuacjach bezradność. Dopiero współpraca z zespołem terapeutycznym daje im narzędzia, które naprawdę pomagają dziecku.
Dlaczego środowisko jest tak ważne?
Bo mutyzm wybiórczy to zaburzenie oparte na mechanizmach lękowych, a lęk utrzymuje się dzięki unikaniu. Jeśli dziecko może unikać mówienia przez lata, robi to. Dlatego zmiana musi odbywać się w prawdziwym świecie dziecka, krok po kroku.
4. Bibliografia.
- Kraszewska, A., Leśniczuk, I., & Kamińska, A. (2018). Mutyzm wybiórczy: Obraz kliniczny i postępowanie terapeutyczne. W E. Krajewska-Kułak, C. Łukaszuk, J. Lewko & W. Kułak (Red.), Holistyczny wymiar współczesnej medycyny (T. 4, s. 367–375). Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
Rozenek, E. B., Orlof, W., Nowicka, Z. M., Wilczyńska, K., & Waszkiewicz, N. (2020). Mutyzm wybiórczy – opis zaburzenia i etiologia: Czy wybiórczy brak mowy jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej? Psychiatria Polska, 54(2), 333–349.
