Kiedy ośmioletnia Basia przyniosła do domu kolejną jedynkę z dyktanda, jej mama zaczęła się martwić. Dziewczynka znała wszystkie litery, czytała całkiem płynnie, ale w jej zeszycie litery „p” i „b” zamieniały się miejscami, a w każdym zdaniu pojawiały się błędy.
„Ona jest po prostu nieuważna” — mówili jedni.
„To pewnie dysleksja” — mówili inni.
Dopiero logopeda zauważył coś, czego wcześniej nikt nie połączył z jej trudnościami — nieprawidłową artykulację kilku głosek i słaby słuch fonematyczny, czyli trudność w rozróżnianiu dźwięków mowy. To właśnie ten „drobny” szczegół sprawiał, że Basia myliła litery, nie słyszała różnicy między „d” a „t” oraz miała problem z zapisaniem tego, co usłyszy.
Dla wielu rodziców zaskakujące bywa, że problemy z czytaniem i pisaniem wcale nie zaczynają się w szkole, ale znacznie wcześniej — przy rozwoju mowy. Dlatego w tym wpisie opowiemy o tym, jak bardzo te obszary są ze sobą powiązane, i dlaczego w przypadku trudności edukacyjnych warto sięgnąć po pomoc logopedy.

Spis treści:
1. Związek między rozwojem mowy a nauką czytania.
2. Jak logopeda wspiera dzieci z dysleksją i dysgrafią?
3. Rola terapii logopedycznej w edukacji szkolnej.
1. Związek między rozwojem mowy a nauką czytania.
Nauka czytania i pisania to złożony proces, który opiera się na trzech filarach: słuchu, wzroku i mowie. Zanim dziecko nauczy się składać litery w słowa, jego mózg musi „zrozumieć”, że każdy dźwięk mowy (fonem) odpowiada konkretnej literze (grafemowi). To tak, jakby tłumaczyć język mówiony na język pisany.
Jeśli dziecko ma trudności z rozróżnianiem dźwięków mowy — np. nie słyszy różnicy między „k” i „g” lub „s” i „sz” — jego mózg dostaje mylne informacje, a to powoduje błędy w czytaniu (czyta „got” zamiast „kot”), a także w pisaniu (pisze „szyba” jako „syba”).
Dzieci z zaburzeniami artykulacji (np. seplenieniem czy rotacyzmem) często utrwalają nieprawidłowy wzorzec dźwięku. Dla nich słowo „rura” może być „lula” i dokładnie tak je zapisują. To nie kwestia lenistwa ani nieuwagi, to inny sposób przetwarzania informacji dźwiękowej.
Związek między rozwojem mowy a nauką czytania jest więc oczywisty — rozwój mowy ma bezpośredni wpływ na to, jak dziecko słyszy, rozumie i przetwarza język, a w konsekwencji, jak czyta oraz pisze.
Już w przedszkolu można zauważyć pierwsze sygnały, że dziecko może mieć w przyszłości trudności z nauką:
- nie potrafi złożyć rymu („lama — rama”);
- ma problem z powtarzaniem dłuższych wyrazów;
- myli podobnie brzmiące słowa;
- nie potrafi wskazać, jaka głoska jest na początku lub końcu słowa.
To nie są błahostki, a wczesne objawy zaburzeń słuchu fonematycznego, które logopeda potrafi wychwycić i skorygować poprzez zabawę oraz ćwiczenia.

2. Jak logopeda wspiera dzieci z dysleksją i dysgrafią?
Dysleksja, dysgrafia, czy dysortografia to nie tylko problemy z pisownią, to zaburzenia, które mają swoje źródło w funkcjonowaniu mózgu, w tym właśnie w sposobie, w jaki dziecko słyszy, widzi i odtwarza dźwięki. Tu z pomocą przychodzi logopeda, który nie ogranicza się do osiągnięcia poprawnej wymowy, ale pracuje z całym systemem językowym dziecka.
Podczas terapii logopedycznej dziecko:
- Uczy się słuchać i analizować dźwięki mowy (np. poprzez zabawy typu: „Co słyszysz na początku słowa?”, „Które słowo brzmi podobnie?”).
- Rozwija słuch fonematyczny, dzięki czemu łatwiej mu rozróżniać głoski i łączyć je z odpowiednimi literami.
- Ćwiczy pamięć słuchową i sekwencje, co jest niezbędne przy przepisywaniu, czytaniu zdań oraz zapamiętywaniu reguł ortograficznych.
- Usprawnia aparat artykulacyjny — język, wargi, policzki — dzięki czemu mowa staje się wyraźniejsza, a dziecko lepiej kontroluje sposób, w jaki tworzy dźwięki.
Warto pamiętać, że nie każda dysleksja wygląda tak samo — u niektórych dzieci dominuje problem z czytaniem (dysleksja właściwa), u innych z pisaniem (dysgrafia), a u jeszcze innych z ortografią (dysortografia). Jednak niezależnie od formy, wspólnym mianownikiem są trudności językowe, a więc obszar, którym zajmuje się właśnie logopeda.
To, jak logopeda wspiera dzieci z dysleksją i dysgrafią, związane jest również z wykorzystaniem w terapii elementów integracji sensorycznej — bo proces mówienia, pisania, czytania angażuje nie tylko język i uszy, ale też ciało. Dzieci ćwiczą poprzez ruch, rytm, dotyk i zabawę. To nie „lekcje poprawnej mowy”, tylko przygoda z językiem, która buduje pewność siebie, a także otwiera drogę do lepszego rozumienia świata słów.
Często to właśnie logopeda jako pierwszy zauważa, że problem z czytaniem nie wynika z braku chęci, tylko z trudności w przetwarzaniu informacji. Dzięki temu dziecko otrzymuje wcześnie dopasowane wsparcie, zanim frustracja lub zniechęcenie przełożą się na niską samoocenę.

3. Rola terapii logopedycznej w edukacji szkolnej.
Kiedy dziecko idzie do szkoły, świat języka nagle staje się centrum jego codzienności — słucha, mówi, pisze, czyta, odpowiada — przez większość dnia komunikuje się słowami, więc jeśli w tym obszarze pojawiają się trudności, cierpi nie tylko nauka, ale też emocje i relacje.
Dlatego rola terapii logopedycznej w edukacji szkolnej jest ogromna, ponieważ pomaga dziecku odnaleźć się w świecie symboli, liter, dźwięków i znaczeń.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że terapia logopedyczna w wieku szkolnym to nie tylko korekcja wad wymowy, ale również:
- nauka poprawnego różnicowania dźwięków;
- trening koncentracji słuchowej i wzrokowej;
- ćwiczenia rytmu i tempa mowy;
- rozwijanie rozumienia językowego (czyli tego, co dziecko „słyszy między słowami”);
- kształtowanie pamięci i uwagi, które są niezbędne przy czytaniu ze zrozumieniem.
Dzięki regularnej terapii dziecko zaczyna rozumieć strukturę języka, uczy się logicznego myślenia, lepiej analizuje zdania oraz łatwiej przyswaja nowe treści, co przekłada się na wszystkie przedmioty szkolne, bo język jest kluczem do zdobywania wiedzy.
Nie można też zapominać o aspekcie emocjonalnym — dziecko, które wcześniej unikało głośnego czytania, czy odpowiedzi ustnych, zaczyna wierzyć, że potrafi. Logopeda często staje się kimś więcej niż specjalistą, jest towarzyszem w odkrywaniu własnych możliwości. Terapia mowy to więc coś znacznie więcej niż nauka poprawnego „r” czy „sz”, to fundament rozwoju poznawczego, emocjonalnego i edukacyjnego dziecka. Dzięki niej nauka w szkole może przestać być źródłem stresu, a stać się doświadczeniem, które naprawdę rozwija oraz daje satysfakcję
4. Bibliografia.
- Domagała, A., & Mirecka, U. (2008). Standard postępowania logopedycznego w przypadku dysleksji rozwojowej. Logopedia, 37, 117–125.
2️Domagała, A., Mirecka, U., & Muzyka-Furtak, E. (2016). Dysleksja rozwojowa – wiedza i doświadczenia własne przyszłych logopedów. Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska, Sectio N, I.
