Trwa nabór na SZKOLENIE: Zrozumieć Nastolatka | Trening Umiejętności społecznych dla dzieci 7-17 lat | Grupę zapobiegania nawrotom uzależnienia
786 804 400 Pn-Pt : 8:00 - 20:00, Sb: 9:00-13:00

Jak rozpoznać, że dziecko potrzebuje wizyty u logopedy?

Kiedy Tomek miał dwa i pół roku, jego mama, Kasia, zaczęła zauważać, że syn coraz częściej reaguje gestami, ale nie używa pełnych i poprawnych słów — zamiast powiedzieć „daj”, ciągnął rodzica za rękę, zamiast „piesek”, było „hau”.

Kasia słyszała od bliskich:

„Nie martw się, chłopcy mówią później!”

„Każde dziecko ma swoje tempo”.

„Jeszcze się rozgada!”

Choć te słowa miały ją uspokoić, to coś w środku podpowiadało jej, że może warto byłoby to sprawdzić, więc po kilku miesiącach trafiła z Tomkiem do logopedy i to był moment, który wiele zmienił — specjalista wykrył opóźniony rozwój mowy (tzw. ORM) i rozpoczął terapię wspierającą. Dziś Tomek jest przedszkolakiem, mówi pięknie, zadaje milion pytań dziennie, ale gdyby mama czekała, na moment aż samo przejdzie, te trudności mogłyby utrudnić naukę czytania, pisania, a nawet budowanie relacji z rówieśnikami.

Ta historia pokazuje jedno — intuicja rodzica często wie więcej niż zapewnienia otoczenia. Dlatego dziś przyjrzyjmy się bliżej: po czym poznać, że Twoje dziecko potrzebuje wsparcia logopedy?

Wczesne sygnały opóźnionego rozwoju mowy.

Spis treści:

1. Wczesne sygnały opóźnionego rozwoju mowy.

2. Co powinno niepokoić rodzica?

3. Dlaczego warto reagować, zanim dziecko pójdzie do szkoły?

4. Bibliografia.


1. Wczesne sygnały opóźnionego rozwoju mowy.

Rozwój mowy to proces, który tak naprawdę zaczyna się jeszcze zanim… dziecko wypowie pierwsze słowo. Już niemowlę komunikuje się z otoczeniem poprzez płacz, gaworzenie, mimikę i gesty. Każdy z tych etapów przygotowuje mały aparat mowy do późniejszego wypowiadania słów.

Niektóre wczesne sygnały, opóźnionego rozwoju mowy można zauważyć już w pierwszym roku życia:

  • brak gaworzenia — dziecko nie wydaje spontanicznych, powtarzających się sylab typu „ma-ma”, „ba-ba”, „ta-ta”;
  • słaby kontakt wzrokowy — maluch nie reaguje na głos, nie szuka wzrokiem twarzy mówiącej osoby;
  • brak reakcji na imię lub proste polecenia — np. „daj misia”, „chodź tu”, mimo że dziecko rozumie kontekst sytuacji;
  • mała potrzeba komunikacji — dziecko nie pokazuje palcem, nie gestykuluje, nie „mówi po swojemu”.

W drugim roku życia szczególnie ważne są pierwsze słowa i proste zdania. Jeśli dwulatek nadal milczy lub używa głównie dźwięków zamiast słów, to nie powód do paniki, ale na pewno sygnał do obserwacji.

Niepokojące może być również:

  • brak prób naśladowania dorosłych (mimika, dźwięki, proste słowa);
  • ograniczone słownictwo (np. tylko kilka powtarzanych słów);
  • nieprawidłowy sposób artykulacji (dziecko „połyka” końcówki, mówi bardzo niewyraźnie).

Logopeda podczas konsultacji potrafi ocenić, czy opóźnienie wymaga wsparcia terapeutycznego oraz jakiego rodzaju.

Co powinno niepokoić rodzica?

2. Co powinno niepokoić rodzica?

Każde dziecko rozwija się w swoim rytmie, to prawda, ale są sytuacje, których lepiej nie bagatelizować. Czasem trudność nie leży w samym mówieniu, lecz w przetwarzaniu dźwięków, słuchu fonematycznym, napięciu mięśniowym, czy nieprawidłowym torze oddechowym.

Co powinno niepokoić rodzica? Warto zwrócić uwagę na poniższe sygnały:

Nieprawidłowe oddychanie i połykanie — dziecko często oddycha przez usta, śpi z otwartą buzią, ma wiecznie zatkany nosek lub wystawiony język, a to może zaburzać rozwój mowy, bo mięśnie nie pracują prawidłowo.

Problemy z jedzeniem — jeśli maluch unika twardszych pokarmów, krztusi się, nie chce gryźć, to również może być znak, że aparat mowy jest osłabiony. Gryzienie i żucie to naturalny „trening” dla języka, policzków i warg.

Trudności z rozumieniem mowy — dziecko nie reaguje na proste komunikaty lub reaguje w sposób nieadekwatny, co może świadczyć o trudnościach w rozumieniu mowy, a nie tylko w jej produkcji.

Brak postępów w mowie mimo kontaktu z dziećmi — czasem rodzic myśli, że przedszkole „rozgada” dziecko i często tak bywa, jednak jeśli po kilku miesiącach nic się nie zmienia, warto nie odkładać wizyty u specjalisty.

Trudności emocjonalne i społeczne — dziecko, które nie potrafi się porozumieć, może reagować frustracją, złością, wycofaniem. Może też unikać kontaktu z rówieśnikami, bo komunikacja sprawia mu trudność.

Dlaczego warto reagować, zanim dziecko pójdzie do szkoły?

3. Dlaczego warto reagować, zanim dziecko pójdzie do szkoły?

Niektórym rodzicom wydaje się, że skoro dziecko zaczyna mówić, to nie ma już problemu, jednak sposób, w jaki mówi, ma ogromny wpływ na późniejsze funkcjonowanie — zwłaszcza w nauce czytania i pisania.

Dziecko, które ma problemy z artykulacją, może mieć trudność w różnicowaniu dźwięków (np. „b” i „p”, „d” i „t”), co bezpośrednio przekłada się na naukę liter, sylab i pisania. Często pojawia się też zniechęcenie, bo świat szkolnych zadań wymaga precyzji, a pociecha czuje, że coś jej ciągle nie wychodzi, mimo starań.

Wczesna interwencja logopedyczna to nie tylko nauka poprawnego mówienia — to również:

  • profilaktyka dysleksji i trudności szkolnych;
  • budowanie pewności siebie i swobody komunikacji;
  • wsparcie emocjonalne dziecka, które może czuć się zagubione wśród bardziej „rozgadanych” rówieśników;
  • nauka prawidłowego oddychania, połykania, pracy języka — co ma znaczenie także dla zdrowia i rozwoju aparatu żucia, a nawet postawy.

Podsumowując, dlaczego warto reagować, zanim dziecko pójdzie do szkoły, to fakt, że im wcześniej rozpoczniemy terapię dla dziecka, tym szybciej jego mózg zaczyna tworzyć nowe połączenia, a nauka mowy przebiega naturalniej i z większą łatwością.

4. Bibliografia.

Podobne artykuły

RODO

Polityka prywatności